Dziś imieniny: Eryka Feliksa Jutro: Piotra Iwa

12

Witamy w kwietniu! Już dziś zapraszamy Was na kolejny wywiad z cyklu ,,Rozmowa miesiąca z...". W tym miesiącu udało nam się porozmawiać z młodą i utalentowaną cheerleaderką Dominiką Kurpisz. Życzymy miłej lektury!

Proszę się krótko przedstawić.

Nazywam się Dominika Kurpisz i mam 12 lat. Pochodzę z Przybyszewa.

Od kiedy jesteś cheerleaderką?

Jestem cheerleaderką prawie od 4 lat. Trenuję na siłowni Dragon w Lesznie.

Skąd zamiłowanie do tej dyscypliny?

Moja mama przypadkiem znalazła na Facebooku post, że prowadzone są zajęcia dla cheerleaderek i zapytała czy chciałabym w nich uczestniczyć. Zgodziłam się od razu. Dodatkowo zapytałam moich koleżanek czy chciałyby trenować wraz ze mną i dwie dziewczyny również chciały spróbować. Mnie wciągnęło od razu, jedna z moich koleżanek zrezygnowała po kilku treningach, a z drugą moja trenerka postanowiła utworzyć duet, ponieważ stwierdziła, że jest w nas potencjał.

Przez pandemię mamy ograniczone możliwości komunikacji. Jak sobie dajesz z tym radę? Trenujesz w domu?

Ćwiczę w domu w miarę moich możliwości. Jednak, abym mogła trenować na siłowni zostałam powołana do kadry narodowej aby móc ''legalnie'' uczetniczyć w treningach.

Czym jest dla Ciebie cheerleading?

Cheerleading wciągnął mnie od pierwszych zajęć. Niezmiennie od prawie czterech lat sprawia mi nadal taką samą radość dzięki Marcelinie Binasiewicz, która jest świetną trenerką i kochaną osobą. Cheerleading to nie tylko taniec, ale też zwiedzanie Polski i poznawanie wielu wspaniałych osób. Polecam każdemu aby spróbował, super przeżycie!

Opowiedz trochę jak wyglądają przygotowania do występów/konkursów oraz ile masz już medali na swoim koncie?

Moja trenerka, Pani Marcelina jest dwukrotną Mistrzyni Polski. Jest ona bardzo kreatywną osobą, sama wymyśla choreografię oraz dobiera muzykę, fryzury i stroje. Jeden układ trenujemy 2-3 razy w tygodniu przez wiele miesięcy aby dojść do perfekcji. Treningi składają się z tańca ale również z rozciągania, które w cheerleadingu jest bardzo ważne. Na swoim koncie mam już kilka medali, pucharów i statuetek. Brałam udział w m.in. Mistrzostwach Polski i Zawodach Międzynarodowych z różnymi wynikami – czasem z medalem, czasem poza podium, ale zawsze wracałam z ogromną satysfakją.

Jakie emocje towarzyszą Tobie podczas występów/konkursów? Jesteś bardzo zestresowana?

Najczęściej towarzyszy mi radość, ale też stres, że się pomylę, wywrócę lub zapomnę choreografii. Nigdy nie mogę doczekać się startu w jakichkolwiek zawodach, żeby zaprezentować efekty wielomiesięcznej pracy. Uwielbiam emocje podczas zawodów. Podczas występu każdego zespołu lub duetu cała sala aż trzęsie się od głośnej muzyki, dużego dopingu i okrzyków! Nawet nie umiem tego opisać. Trzeba to zobaczyć na żywo!

Masz jeszcze jakieś zainteresowania?

Oprócz tańca lubię czasami coś upiec, ugotować lub zrobić jakieś rękodzieła.

Czego byś sobie życzyła?

Życzyłabym sobie powodzenia na każdych kolejnych zawodach, zdrowia i końca pandemii, przez którą większość turniejów w zeszłym roku niestety została odwołana. Pani Marcelinie życzę cierpliwości i dziękuję jej za dużą dawkę motywacji oraz pokazaniem mi tańca od drugiej strony!

Dziękujemy za możliwość przeprowadzenia wywiadu! 

Wywiad przeprowadziły: Wiktoria Olejniczak i Zuzanna Leciejewska!